Skocz do zawartości


Zdjęcie

"Od zera do bohatera" - Rozdział III


  • Please log in to reply
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 TheDerpciakPL

TheDerpciakPL

    Ekspert

  • Members
  • PipPipPipPipPip
  • 764 postów
Reputacja: 971

Napisano 18 listopad 2017 - 10:57

                              Rozdział III

                               "Komplikacje"

 

 

 

                    Dni płynęły nieubłaganie, mogłoby się wydawać, że dopiero co skończyły się wakacje, a już Święta były za pasem. Nie oznaczało to, że nasi bohaterowie mieli się lenić, zło nigdy nie śpi, a nawet w ten magiczny czas przestępcy grasowali i wprowadzali zamęt gdzie tylko popadnie. Dla Damiana i jego paczki to nie było nic nadzwyczajnego, po tylu miesiącach długich walk z przestępczością można było powiedzieć, że byli już wprawieni w boju. Dzień przedświąteczny rozpoczął się tak samo jak inne, bohaterowie otrzymali zgłoszenie o włamaniu się do magazynu materiałów chemicznych i wybuchowych w dzielnicy „Szwajcarii”. Po przybyciu ekipa z daleka dostrzegła dym u wejścia i dało się słyszeć krzyki personelu i ochrony, bez zastanowienia ruszyli stawić czoła złoczyńcy. Gdy dobiegali do wejścia wszystkie krzyki i hałas ustały, usłyszeli wnet kroki, jednak to nie były zwyczajne ludzkie kroki, był to metaliczny dźwięk jakby ktoś lekko uderzał dwoma patelniami w siebie. Nagle z dymu zaczęła wyłaniać się pewna postać, a jej rozmiary nie były nawet w najmniejszym stopniu zbliżone do ludzkich, bardziej do trzech goryli na sterydach. Napięcie wśród bohaterów wzrastało z każdą chwilą, niepokój budził strach, a ich oczom ukazał się sprawca całego zamieszania – pół człowiek, pół maszyna, który na swoich plecach miał dwa pojemniki z chemikaliami. Zobaczywszy Damiana, Piotrka i Sylwię przenikliwym wzrokiem popatrzył na nich po czym prześmiewczym głosem powiedział:

  - Proszę, proszę, panienki w pelerynach raczyły się w końcu pokazać.

  - T-t-tylko nie panienki! - oburzył się przerażony Piotrek.

  - Kim lub czym ty jesteś? - spytał Damian.

  - Jestem Behemoth, jestem waszym koszmarem, jestem zmorą, która będzie was nękać, jestem doskonały, idealny, a wy niestety stoicie mi na drodze, więc będę musiał was zlikwidować – dumnie powiedział Behemoth.

Nie minęła chwilą, a łotr wziął rozmach i jednym ciosem pięścią powalił cała trójkę bohaterów. Sylwia szybko się podniosła i wymierzyła mu cios prosto w nos, jednak to nie wyrządziło mu żadnej krzywdy wręcz go rozwścieczyło i gdy już miał powalić Sylwię na ziemię wnet Damian wskoczył mu na szyję, zakrył oczy i zaczął uderzać w jego łysą glacę. W tym samym czasie Piotrek zaczął owijać linkę wokół nóg Behemotha, niestety to nie wystarczyło by pokonać giganta, szybkim ruchem siłacz zrzucił z siebie chłopaka, zerwał linki i ponownie powalił całą trójkę.

  - Liczyłem na coś więcej po takich „bohaterach” jak wy, rozczarowałem się naprawdę i zmarnowałem tylko swój cenny czas na takie chucherka – rzekł olbrzym posępnym głosem.

  - Jeszcze... zobaczysz... pokażemy Ci gdzie skoczki zimują... - powiedziała obolała Sylwia.

  - Nie wydaję mi się, ale ja będę się już zbierał, szkoda czasu na takie chłystki jak wy – odparł znudzony Behemoth po czym dodał – chwała Yoyodyne, naszym dobroczyńcom!

Po tych słowach jednym susem wskoczył na dach innego magazynu po czym zniknął gdzieś w mgle. Bohaterowie byli oszołomieni, przerażeni i źli na siebie, że tak łatwo dali się pokonać. Po godzinie wrócili do Akademii, chcieli poinformować Starbustera o całym zajściu. Nie mogąc go nigdzie znaleźć spytali Germo – kolejnego członka Złotej Piątki:

  - Nie widziałeś może Starbustera? Mam ważne informacje dla niego. - zapytał uprzejmie Damian

  - Z tego co się orientuję to powinien być gdzieś w Centrum. - odpowiedział Germo.

  - Dobra, dzięki! - odparli chórem.

Szybko ruszyli więc do Centrum odszukać przywódcy, Germo miał rację, Starbuster znajdował się tam gdzie powiedział, a sam lider stał przy holomapie i coś sprawdzał. Bohaterowie podeszli do niego, jednak na jego twarzy można było zauważyć niezadowolenie, najwyraźniej był nie w humorze.

  - Czego chcecie? - spytał obojętnie Starbuster.

  - Mamy dla ciebie wiadomość, jak zapewne wiesz dziś rano był włam do magazynu chemikaliów... - zaczął mówić Damian.

  - No i? Udało się wam dorwać zbira? - zapytał.

  - ...no nie do końca, był zbyt silny, nie daliśmy mu rady zresztą pewnie go już kiedyś spotkałeś, nazywa się „Behemoth” - odparł zawstydzony chłopak.

  - Co? Behemoth? Jakim cudem? Nie zrobił wam krzywdy? - powiedział nieco ożywiony, a zarazem zaniepokojony Starbuster.

  - Trochę nam dowalił – powiedziała Sylwia masując swoje obolałe ramię.

  - Macie spore szczęście! Dlaczego nie wezwaliście posiłków? - spytał zdziwiony przywódca.

  - Nie było na to czasu, wierz mi, jednak nie on jest najważniejszy, gdy odchodził na jego plecach dostrzegliśmy dwa pojemniki, najprawdopodobniej z plutonem i uranem, nie wiesz do czego mógłby tego użyć? - odpowiedział Damian.

  - Pluton? Uran? Z tego co pamiętam z chemii są to ciężkie pierwiastki, są składnikami między innymi... bomby atomowej. - powiedział przerażony Starbuster.

  - Czyli, że Yoyodyne chce zbudować bombę? - spytał zaciekawiony Piotrek.

  - Nie możemy być tego pewni, ale trzeba to sprawdzić! - zadecydował Starbuster.

Po chwili cała ekipa pod przywództwem Heartfire wyruszyła na poszukiwanie rzekomej bomby. Wiedzieli, że Yoyodyne na pewno nie będzie budować w swojej Cytadeli, bo to byłoby zbyt oczywiste, dlatego musieli od kogoś dowiedzieć się gdzie prawdopodobnie znajduje się bomba. Udali się więc do Plugawego Przedmieścia – najlepszego źródła informacji i jednej z najniebezpieczniejszych dzielnic Heropolis. Heartfire powiedziała żeby popytali kogoś w okolicy, bo być może ktoś będzie coś wiedział, ekipa wiedziała do kogo się udać. Po 3 minutach dotarli na złomowisko gdzie miał znajdować się Szczurek. Rozglądając się zauważyli ruch w stercie starych błotników, rur i beczek, wiedzieli już, że to nie kto inny jak sam „gospodarz”.

  - Witaj Szczurku! - przywitał się Damian.

  - Au! - krzyknął Szczurek uderzając się w głowę po czym uradowany rzekł – o witajcie przyjaciele! Co was do mnie sprowadza? Ja taki nieuczesany.

  - Chcielibyśmy się dowiedzieć czy może słyszałeś coś o jakiś bombach, może o nietypowych miejscach w których składowane są chemikalia? Co? - zapytał chłopak.

  - Macie szczęście, Szczurek podsłuchał pewną rozmową dwóch jego mości o jakimś składowisku różnych rzeczy, niestety Szczurek nie zapamiętał jakie to były przedmioty, nazwy były strasznie naukowe – odpowiedział.

  - A gdzie jest to składowisko? - dopytała się Sylwia.

  - Z tego co Szczurek pamięta to mówili coś o Big Crub... nie... Pig Rumble... nie, a może Big... Sombrero... nie, nie coś pokręciłem – odparł zakłopotany Szczurek.

  - Big Crumble! - krzyknął Piotrek.

  - Dziękujemy Ci bardzo Szczurku! Bardzo nam pomogłeś! - powiedział uradowany Damian.

  - Nie ma sprawy, wpadajcie czasem do mnie, Szczurek lubi towarzystwo. - rzekł rozweselony.

  - Na pewno tu zajrzyjmy – odpowiedział Damian.

  - I jeszcze jedno, uważajcie na swoich przyjaciół, nie wszystko złoto co się świeci. - powiedział Szczurek poważnym tonem.

Na twarzach bohaterów zaczęło rysować się zdziwienie, ale uznali, że to po prostu głupotki mówione z powodu samotności. O wszystkim poinformowali Heartfire, po czym wyruszyli do Big Crumble. Szczurek się nie mylił, ponieważ wokół jednego z opuszczonych magazynów kręciło się paru agentów Yoyodyne. Bohaterowie niezauważenie prześliznęli do środka, na środku pomieszczenia znajdowało się coś sporego, przykrytego prześcieradłem, podeszli i ostrożnie odsłonili, a ich oczom ukazała się bomba atomowa... z tektury.

  - To jest jakiś żart?! - wrzasnęła oburzona Heartfire.

  - O nie moja droga, to jest tylko przynęta. - powiedział wyłaniający się z cienia agent z obstawą.

  - Vlad! - krzyknęła zaskoczona przywódczyni po czym dodała – myślałam, że pozbyłam się ciebie rok temu w Yokio.

  - Pamiętaj moja urocza damo, co cię nie zabije to cię wzmocni. - odparł lekko uśmiechając się.

  - A mogłam cię wykończyć gdy miałam okazję! Damian, Sylwia, Piotrek do ataku, oflankować i zastosować manewr C-33 – rozkazała Heartfire.

Rozpoczęła się walka, wyglądało to jak bijatyka rodem z filmu akcji, agenci nie byli zwykłymi zbirami, byli dobrze wyszkolonymi wojownikami (przeciwieństwo bohaterów). Walka nie szła łatwo, zdawało się, że agenci przewidywali każdy możliwy ruch, każdy cios, dlatego bohaterowie musieli zastosować inną taktykę, bardziej nieprzewidywalną co okazało się być skuteczne. Heartfire i Vlad byli jak zaczarowani, atakowali z taką szybkością i bronili się w ten sam sposób, że zapierało to dech w piersiach. Nagle Vlad sprawnym ruchem odepchnął Heartfire i powiedział:

  - Dokończymy to starcie kiedy indziej.

Po czym usunął się w cień i zniknął. Przywódczyni była jeszcze bardziej oburzona i zaczęła wyzywać go od tchórzy i prostaków. Jej wesołą furię przerwał Starbuster, który skomunikował się z nią.

  - Heartfire jesteś tam? - spytał nieco zmartwiony.

  - Jestem, jestem co się stało? - zapytała.

  - Stało się coś okropnego... ktoś wykradł nasze dane taktyczne i resztę bazy danych. - odpowiedział mocno zaniepokojony Starbuster.

  - Co?! Jak to? Przecież baza danych była zabezpieczona, nie dało się włamać od zewnątrz. - powiedziała wkurzona Heartfire.

  - Dlatego ktoś musiał zrobić to od wewnątrz, ogłaszam stan wyjątkowy, bo to już nie są przelewki, to poważny problem, wracajcie do bazy. - rzekł zmartwiony Starbuster.

Po kwadransie drużyna powróciła do Akademii, w której huczało o całym zajściu. Wszystkie wyjścia były ściśle strzeżone, a każdy patrzył na każdego spod byka, w powietrzu można było wyczuć napiętą atmosferę. Przyjaciele zebrali się na dziedzińcu z dala od całego zgiełku, patrzyli w gwiazdy i na płatki śniegu, które lekko muskały ich zaczerwienione twarze. Gwiazdy na niebie błyszczały niczym miliony klejnotów, a oszronione okna malowały przeróżne obrazki. W ciszy Damian szeptem powiedział:

  - Wesołych Świąt kochani, wesołych Świąt.

W ten oto sposób zaczęły się najdziwniejsze Święta Bożego Narodzenia w ich życiu, jednak ich magia sprawiła, że na chwilę zapomnieli o kłopotach i mogli radować się białym puchem okrywającym ziemię i świecącą choinką. 

 

 

Dziękuję za uwagę! :papa: Piszcie co wam się podobało, a co nie, co można poprawić, chętnie poczytam konstruktywną krytykę, więc piszcie śmiało ja nie gryzę (tylko pożeram w całości i wypluwam kosteczki :D) Pozdrawiam :papa:


Użytkownik TheDerpciakPL edytował ten post 18 listopad 2017 - 11:00

                                                         signgif_ahxhrpq.gif


#2 KubaRolnik

KubaRolnik

    Miłośnik forum

  • Members
  • PipPipPipPip
  • 244 postów
  • Serwer:PL22
  • Postać:KubaRolnik
  • Drużyna:Chillwagon
Reputacja: 80

Napisano 18 listopad 2017 - 11:54

Super czekam na kolejne :)


  • TheDerpciakPL lubi to

#3 Because :)

Because :)

    Miłośnik forum

  • Members
  • PipPipPipPip
  • 232 postów
  • Miejscowość:Gdynia
  • Serwer:PL15
  • Postać:Because
  • Drużyna:All Stars
Reputacja: 285

Napisano 18 listopad 2017 - 13:38

Bardzo ciekawe. Derpuś masz talent :)


  • TheDerpciakPL lubi to

Jeśli ci pomogłam lub zgadzasz się z moim zdaniem to daj lajka :)


#4 PaniK

PaniK

    Amator

  • Members
  • PipPip
  • 78 postów
  • Miejscowość:Tu i tam
  • Serwer:PL9
  • Postać:PaniK
  • Drużyna:Zmieniam jak rękawiczki
Reputacja: 189

Napisano 18 listopad 2017 - 14:01

Gdy piszesz, że z chęcią poczytasz konstruktywną krytykę, to oczy mi się zaświeciły z radości :D

   Co to za wybiórcze akapity? Proszę to poprawić młodzieńcze! 

   Wiem, że to fajnie wygląda jak zaznaczasz część dialogową i opisową wizualnie, ale mimo wszystko brakuje mi tego pomieszania. Może się czepiam i o to właśnie chodzi by wyróżnić części dialogowe od opisowych, ale dla mnie to troszkę dziwne. 

   Ogólnie wydaje mi się, że troszkę zbyt wiele się tu wydarzyło na raz. Wątki zostały połączone bardzo ładnie, tworząc spójną całość, ale zbyt wiele nowych postaci, których nie mogę sobie wyobrazić. Opisy nie zawsze muszą zajmować ponad 100 słów, wystarczą dwa krótkie zdania odnośnie nowych postaci by już je sobie wyobrazić. Poza tym scena walki bohaterów z agentami została bardzo sprytnie ominięta z opisem. Chyba Derpciu nie miałeś pomysłu na tą akcje do końca. Rada techniczna: gdy chcesz nadać akcji szybkości to warto używać krótkich, prostych zdań, wywołują bardziej chaotyczne i stresujące wrażenie dla czytelnika. 

   Wydaje mi się również, że postacie są takie "kartonowe", brakuje mi ich charakterów, mam nadzieję, że z czasem je dostaną. 

   Ogólnie dużo się dzieje, ale brakuje kilku rzeczy nadal, trochę technicznych po prostu. Wiem, że mnie nie zjesz, bo kto inny tak dobrze jak ja ci napisze konstruktywną krytykę i poświęci tyle czasu by się nad tym zastanowić? :D 

 Na święta czekam na coś super! :D


  • TheDerpciakPL lubi to

Ciekawi mnie twoje zaciekawienie.


#5 TheDerpciakPL

TheDerpciakPL

    Ekspert

  • Members
  • PipPipPipPipPip
  • 764 postów
Reputacja: 971

Napisano 18 listopad 2017 - 14:50

Gdy piszesz, że z chęcią poczytasz konstruktywną krytykę, to oczy mi się zaświeciły z radości :D

   Co to za wybiórcze akapity? Proszę to poprawić młodzieńcze! 

   Wiem, że to fajnie wygląda jak zaznaczasz część dialogową i opisową wizualnie, ale mimo wszystko brakuje mi tego pomieszania. Może się czepiam i o to właśnie chodzi by wyróżnić części dialogowe od opisowych, ale dla mnie to troszkę dziwne. 

   Ogólnie wydaje mi się, że troszkę zbyt wiele się tu wydarzyło na raz. Wątki zostały połączone bardzo ładnie, tworząc spójną całość, ale zbyt wiele nowych postaci, których nie mogę sobie wyobrazić. Opisy nie zawsze muszą zajmować ponad 100 słów, wystarczą dwa krótkie zdania odnośnie nowych postaci by już je sobie wyobrazić. Poza tym scena walki bohaterów z agentami została bardzo sprytnie ominięta z opisem. Chyba Derpciu nie miałeś pomysłu na tą akcje do końca. Rada techniczna: gdy chcesz nadać akcji szybkości to warto używać krótkich, prostych zdań, wywołują bardziej chaotyczne i stresujące wrażenie dla czytelnika. 

   Wydaje mi się również, że postacie są takie "kartonowe", brakuje mi ich charakterów, mam nadzieję, że z czasem je dostaną. 

   Ogólnie dużo się dzieje, ale brakuje kilku rzeczy nadal, trochę technicznych po prostu. Wiem, że mnie nie zjesz, bo kto inny tak dobrze jak ja ci napisze konstruktywną krytykę i poświęci tyle czasu by się nad tym zastanowić? :D

 Na święta czekam na coś super! :D

Nad tym się popracuje :super:


  • PaniK i Micux lubią to

                                                         signgif_ahxhrpq.gif





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych